PODGLĄDANIE KLIENTÓW zwiększa sprzedaż i skuteczność reklam

Lubicie podglądać (potencjalne) klientki? Ja bardzo! Od niedawna robię to codziennie. Mało tego, uważam, że każdy powinien! Każdy, kto kieruje na swoją firmową stronę ruch, za który płaci.

Table of Contents

Nie ważne czy odwiedzający klikają w reklamy na Facebooku, Google czy pozyskujecie ich przez pozycjonowanie.

Jeśli wydajecie na to swoje pieniądze – sprawdźcie, czy nie wydajecie ich na darmo.

O co chodzi

Na załączonym – przyspieszonym – nagraniu widać zachowanie kogoś, kto kliknął reklamę na Facebooku i wszedł na landing page.
Landing page w tym przypadku jest punktem pośrednim pomiędzy reklamą a przejściem do rozmowy przez Messengera.
Rozwija historyjkę zapoczątkowaną w reklamie, a ponadto prezentuje usługi świadczone przez panią Kasię.

Dlaczego WARTO podglądać

Mam osobne statystyki pochodzące z Facebooka. Widać na nich np. 149 wyświetleń tego landinga. Niby fajnie.
ALE!
Kiedy przeanalizowałem, dokładnie nagrania okazało się, że mniej niż połowa odwiedzających dochodziła do końca. Było sporo wizyt po kilka sekund.
Jedyna ich wartość to grupa remarketingowa i lookalike. Będzie można do tych osób później kierować osobne reklamy.

Na podstawie tych nagrań jestem w stanie stwierdzić, czy zawartość strony spełnia swoją rolę, czy nie. Czy przykuwa uwagę?
Czy odwiedzające dochodzą przynajmniej do galerii, cennika i informacji kontaktowych?
Dzięki temu mogę stale modyfikować zawartość strony i tak ją dopracować, żeby jak najwięcej osób czytało ją do końca i… nawiązywało kontakt.

Magiczne statystyki

Gdybym polegał tylko na tym, co pokazują statystyki FB, żyłbym w przekonaniu, że wszystko jest ok. Są kliknięcia, są wyświetlenia. No niby spoko.
A jest odwrotnie. Tekst można dopracować. Można go skrócić, przeformatować, albo w ogóle usunąć. Puścić reklamę i sprawdzić co się dzieje. I potem znowu. I znowu.

Wiem, że wielu przedsiębiorców dostaje różne raporty z liczbą kliknięć, lajków (nie wiem po co) i innych danych. Ale co z tych danych będzie, jeśli nie daje się zatrzymać ludzi na stronie? Jeśli nie wypełniają formularza kontaktowego, albo nie dzwonią? Po co komu firmowa strona, która nie generuje zapytań?

Dwie kwestie

Pierwsza, na którą chciałbym zwrócić uwagę, dotyczy reklamy.
Reklama to PROCES. Nie tworzy się jednego tekstu, jednej grafiki i heja! Trzeba testować. Różne zachęty, różne elementy reklamy, różne grafiki i różne treści. Potem porównywać i wyciągać wnioski.

Druga sprawa to chciałbym Was zachęcić do analizowania tego, co się dzieje na Waszych firmowych stronach.

Czym w końcu jest strona firmowa? No reklamą właśnie. Nie ma zasady, że raz stworzona, nie może być stale “dopieszczana”.

Czasami zmiana nagłówka, hasła, usunięcie niepotrzebnych elementów powodują, że ludziom jest łatwiej nawiązać kontakt. I nie zniechęcają się tak szybko.

Warto pamiętać, że każdy teraz może sobie otworzyć 5 zakładek w przeglądarce i wybrać tę firmę, która przez stronę komunikuje się szybciej, jaśniej i konkretniej.

Dobrze zatem wiedzieć, co się na tej stronie dzieje.

Jest wiele narzędzi do nagrywania ruchu. Mnie akurat wystarcza Hotjar.

Miłego podglądania i wyciągania owocnych wniosków 😀

☝ P.S – mały tip: warto na stronie zamieszczać KONKRETNE recenzje i referencje. Coraz częściej zauważam, że ludzie je czytają i zatrzymują się przy nich dłużej. Tylko nie takie w stylu “polecam – Krzysiek, właściciel firmy x”.